Mixed haul♥
Dzisiaj, w to sobotnie jesienne - i o dziwo bardzo słoneczne! - południe, chciałam pokazać Wam, co ostatnio udało mi się kupić. Będzie to całkowicie mieszany haul, bo znajdziecie tu zarówno rzezy do nowego mieszkania, ozdoby do pokoju, jak i również kosmetyki i ubrania!
Część rzeczy jest z Pepco, część z Rossmanna, Avonu, a nawet second handu. No to zaczynamy!
- MISECZKI -
Ta z lewej jest moją ulubioną i udało mi się znaleźć ją w chińczyku za 6 zł. Później dokupiłam jeszcze taką samą miętową, tak więc mam już komplet :)
Z prawej to zwykła biała kokilka z Pepco i z tego co wiem, to można jeszcze je tam znaleźć. Kupiłam ją z myślą o zapiekanych owsiankach z piekarnika, ale właściwie wychodzi tak, że jem w niej normalnie, bo zapiekanie trwa trochę za długo, a smak według mnie jest podobny do owsianki przygotowanej w tradycyjny sposób ;)
- KREM -
Kremy z Neutrogeny są jak dla mnie najlepsze i zawsze do nich wracam. Bardzo lubię właśnie tę wersję do stóp, którą kupiłam w Rossmannie za ok 8zł. Lubię też taką granatową wersję do rąk ;)
- SZTUCZNA ROŚLINKA -
Tę roślinkę znalazłam w chińczyku za ok 4 złote i kupiłam z myślą o ciekawym tle do zdjęć, bo lubię jak na zdjęciu czasem jeszcze coś się dzieje na drugim planie :)
- BIAŁA BLUZKA -
Kolejną rzeczą jest biała bluzka ala hiszpanka. Jest z second handu i kosztowała ok 12 zł.
- OZDOBY -
To również rzeczy z second handu, za wszystkie zapłaciłam w sumie 6-7 zł. Kupiłam je z myślą o udekorowaniu mojego pokoju, ale aktualnie część serduszek wzięła jeszcze moja mama i siostra :D
- POSZEWKA NA PODUSZKĘ -
Kupiona w Pepco za 10 zł.
- KULE ŚWIETLNE -
To moje pierwsze świetlne kule, a ich zakup planowałam już od dawna. Te są w kolorystyce biało-różowej i zapalone wieczorem tworzą naprawdę świetny klimat ♥
- MGIEŁKA I POMADKA -
Bardzo rzadko zamawiam cokolwiek z Avonu, ale uznałam, że skuszę się na jakąś mgiełkę i wybór padł na śliwkowo-waniliową. Ma naprawdę ładny, słodki zapach, ale jak to mgiełka, nie utrzymuje się na ciele długo. Mimo to i tak ją lubię.
W katalogu natknęłam się także na pomadki do ust, a ponieważ ja kocham pomadki, więc postanowiłam zaryzykować i zamówić jedną, szczególnie że nie były zbyt drogie, bo kosztowały 7 zł. Wybrałam zapach czekoladowy i tak naprawdę nie spodziewałam się, że aż tak ją pokocham ♥ Ma cudowny zapach, świetną formułę i na dodatek pięknie barwi usta♥
- - -
To już wszystkie rzeczy, jakie chciałam Wam dzisiaj pokazać. Po zrobieniu zdjęć oczywiście nakupowałam jeszcze sporo innych rzeczy i część z nich zawiozłam już do Krakowa, więc niestety nie mogłam zrobić im zdjęć, ale dajcie znać czy taki mieszany haul Wam się podobał i czy robić takich więcej ;)
Miłego weekendu ♥

















