Chory sylwester?


     Sezon chorobowy w pełni i - chociaż ostatnimi laty bardzo rzadko choruję - to tym razem i mnie dopadły jakieś zarazki, z którymi mój organizm nie potrafił sobie poradzić, no i chcąc nie chcąc zachorowałam. No a najlepsze w tym jest to, że dopadło mnie akurat na dzień przed sylwestrem. Tak więc zrobiłam sobie taki day off, zostałam w domu i starałam się za wszelką cenę zwalczyć wszelkie symptomy choroby - płukałam bolące gardło wodą utlenioną rozcieńczoną z przegotowaną wodą na przemian z pryskaniem mocnym sprayem na gardło. Wypiłam także uderzeniową dawkę witaminy C, no i nałożyłam na siebie chyba z dziesięć przeróżnych warstw, żeby się wygrzać. 
     No ale niestety na takie zabiegi i specyfiki było już trochę za późno i choroba i tak mnie dopadła. Na sylwestra miałam jechać do Krakowa, a tak naprawdę do samego końca nie wiedziałam czy dam radę pojechać, czy jednak na tyle się rozchoruję i zostanę w domu. Pocieszający był fakt, że mój chłopak powiedział, że jeśli tak właśnie się stanie, to też nigdzie nie pojedzie, ale przyjdzie do mnie i się mną zaopiekuje :) Ponieważ jestem na tyle zdeterminowana, to uznałam, że żadna choroba nie pokrzyżuje moich pierwotnych planów i jeśli nie będę miała gorączki, to mimo wszystko pojadę. No i finalnie znalazłam się w Krakowie i nie żałuję, bo dzięki temu mogłam spędzić sylwestra właśnie tak jak sobie zaplanowałam, mimo nieidealnego samopoczucia.


    Dzisiaj natomiast czuję się już lepiej, nie boli mnie już tak głowa i gardło, tylko katar mam jak nie wiem. Jednak mam nadzieję, że jutro będzie jeszcze lepiej, ponieważ wieczorem wybieram się do kina na nowy horror - Aplikacja. I tak, też jestem zaskoczona, że będę oglądać horror i to jeszcze w kinie jak ja unikam horrorów jak tylko się da, ale ten po zwiastunie nie wydawał mi się aż taki straszny, a bardziej przypominał mi thriller, a thrillery uwielbiam ;)









A jak tam Wasze zdrowie? 
Byliście już w kinie na Aplikacji?

CONVERSATION

46 komentarze:

  1. śliczne zdjęcia, pięknie wyglądasz. Ja niestety też miałam chorobowego sylwestra i spędziłam go w łóżku ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam nudnego sylwestra:). Poklikane.

    OdpowiedzUsuń
  3. To fakt że choroby strasznie atakują tej zimy. Masz super chłopaka skoro tak mówi i dobrze że udało Ci się pojechać do Krakowa ;)
    Poklikane- 16,30$, 8,07$, 1,86$
    Czy mogłabyś poklikać też u mnie w najnowszym poście? :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Daj spokój z tymi chorobami.. jestem przeziębiona już ponad tydzień- czyli całe święta!
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę powrotu do zdrowia! Szkoda, że tak Cię wzięło przed Sylwestrem. Ale mam nadzieje, że mimo wszystko się udał w stu procentach. Jeśli chodzi o ten horror to sama się nad nim zastanawiałam. Zapowiada się ciekawie. Czekam na Twoją relacje z seansu! przewrotowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajna bluzka :)
    Też miałam spędzić sylwestra w Krakowie, bo mieszkam blisko, ale zostałam jednak w domciu :)

    Wszystkiego dobrego w nowym roku.
    Zapraszam na nowy post ♥
    Mój blog-> KLIK

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że świetnie się bawiłaś i już zdrowiejesz. Masz cudownego chłopaka. Pięknie wyglądałam.
    Szczęśliwego Nowego Roku <3
    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. stunning outfit! amazing post!
    Happy New year!!
    kisses
    Would you like to follow each other? Follow me on Blog and Google+ and I'll follow you back!
    www.recklessdiary.ru

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkich te choróbska się czepiają :(
    Ja załapałam w Wigilię i do dziś mnie trzyma już chyba każdy syrop wypiłam :(

    http://allegiant997.blogspot.com/2016/12/kochani-to-koniec-czy-nowy-poczatek.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Często tak jest, że przed planami pojawia się nagle choroba. Mnie niestety dopadła świnka.. -,-
    Szczęśliwego 2017 :)
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie niestety teraz dopadł choroba. Wracaj do zdrowia!
    dusiiiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudownie wyglądasz, ta bluzka jest obłędna - też ją mam :)

    ---------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój sylwester był dość udany. :) Szkodą, że Cię dopadła choroba, lecz dobrze, że udało Ci się pojechać do Krakowa! Szczęśliwego Nowego Roku kochana!
    Pozdrawiam,
    Szwajka (kilk)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podziwiam u Ciebie kochana taką determinacje że mimo choroby, jednak pojechałaś do Krakowa :)
    Ja znowuż też się rozchorowałam wiec jednak zostałam na sylwestra w domu i jakoś nie żałuje :)
    Pozdrawiam cieplutko
    Zapraszam na mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze, że sylwester się udał. Mnie również wzięło choróbsko. Na szczęście już po sylwestrze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja sylwestra spędziłam w domu,ale nie żałuję :D Śliczny golf ♥

    http://theblacksweatshirt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. dobrze, że jednak udało Ci się nie rozchorować bardziej i pojechać do Krakowa :) mnie właśnie dopadło przeziębienie i męczę się z kaszlem i katarem :/
    napisz koniecznie jak wrażenie po filmie :) podobnie jak Ty lubię thrillery, a horrorów unikam :)
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja czuję, że teraz bierze mnie choroba, ale nic dziwnego jak każdy w domu chory, zdrowa się uchować nie mogłam ;C
    Dobrze, że fajnie spędziłaś sylwestra mimo takiego minusika

    >> VANILLIA96.BLOGSPOT.COM <<

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja akurat w tym roku nie chorowałam wcale, ale kilka lat temu łapałam wszystko co popadnie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja już dawno Cię obserwuję i poklikałam wczoraj w linki ale mogę jeszcze raz :D :* Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Podziwiam za taką silną wolę w chorobie, bo mimo, że na codzień jestem dość uparta to, gdy zaczynają mnie brać pierwsze objawy moja psychika zamienia się w budyń. Wesołego Nowego Roku!

    Może wpadniesz na krótkie życzenia? :) wesołego Nowego Roku!

    Pozdrawiam cieplutko
    Julka lub halfJulka
    jak kto woli

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja się jeszcze jakoś trzymam - na szczęście :D Biorę tran i myślę, że jakoś przetrwam ten paskudny zimowy okres.
    Zakochałam się w tym golfiku <3 Kolor i materiał są boskie!
    Pozdrawiam, Elżi :) xmadebymex.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajnie, że mimo wszystko dałaś rady pojechać do Krakowa na sylwestra, a chłopak zachował się bardzo ładnie:)
    Piękny ten golf, a cały zestaw extra!
    poklikane: $16.30, $8.07, $1.86, jeśli możesz kliknij również u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam Twoje posty i bloga! Szczęśliwego nowego roku :)
    Mój blog-klikk

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczny blog. Na początku przeczytałam "chory sweter" haha

    NATLEMLY by Natalia Łempicka click

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja pochwalę za oryginalne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepiękna stylizacja, uwielbiam taki styl!

    OdpowiedzUsuń
  28. Cieszę się że w końcu dotarłaś do Krakowa, też chciałabym się kiedyś tam znaleźć .

    OdpowiedzUsuń
  29. Na początkowe stadium choroby dla mnie najlepsze są dwa kieliszki wódki z herbatą. Ohydne ale zawsze mi pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja jak na razie zdrowa :) Świetna torebka! Zapraszam do siebie: www.sylviastyle.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Szkoda, ze choroba dopadła Cię akurat wtedy
    Pozdrawiam,Madda
    blog ->klik

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja aktualnie ostatnie dni spędziłam w domu pod kocykiem - niestety też nie coś dopadło - od razu po Sylwestrze. Bardzo ładne zdjęcia! <3
    http://justlittlewhiner.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. dobrze, ze plany wypalily, pomimo wszystko! Zatem w 2017 roku rowniez idz przed siebie, pomimo przeciwnosci losu! <3
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Super że jednak pojechałaś, ale z drugiej strony jaki kochany chłopak♥

    Zaobserwuj jak się spodoba♥ Buziaki xx ZYCIEDLAPASJI.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  35. I tak to właśnie jest, że w najważniejszych mometach złapie nas paskudne przeziębienie... Ale kochany ten twój chłopak! Gdzie ty takiego znalazłaś? ;)

    Pozdrawiam ♥,
    MADEMOISELLE BLOG

    OdpowiedzUsuń
  36. ja miałam udanego sylwestra ! Fajna ta bluzka <3
    Pozdrawiam cieplutko.
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. To dobrze, że czujesz się już lepiej :). Pozdrawiam! /Klaudia
    NASZ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  38. Super, że chłopak zostałby z tobą! Ja byłam w Katowicach w tym roku, świetne zdjęcia! :) Poklikałam i obserwuję.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    Nowy post-klik!

    OdpowiedzUsuń
  39. my teraz właśnie jesteśmy chore;*

    Pozdrawiamy cieplutko,
    www.twinslife.pl (klik)

    OdpowiedzUsuń
  40. Zdrowiej dalej kochana :*
    Świetne zdjęcia :)
    Pozdrawiam,
    www.mybloggingtravel.pl

    OdpowiedzUsuń
  41. U mnie sylwester też był w łóżku z gorączką :(

    OdpowiedzUsuń

statistics

Back
to top