Kosmetyczny haul!
Ostatnio zaopatrzyłam się w niemałą dawkę nowych kosmetyków - zarówno do twarzy, oczu czy też paznokci. Dlatego postanowiłam w tym zbiorczym poście wszystko Wam pokazać, natomiast niewykluczone, że jeszcze pojawią się posty z konkretną recenzją poszczególnych produktów :)
Ostatnio mam mega fazę na malowanie paznokci, dlatego zdecydowałam się wzbogacić moją jakby nie było dosyć ubogą kolekcję lakierów o trzy nowe kolory :) O ile te dwa lakiery z Wibo są moim zdaniem naprawdę fajne, to do tego bordoworóżowego (?) ze Smart Girls Get More jestem średnio zadowolona i jego bardziej szczegółową recenzją zajmę się jeszcze kiedy indziej ;)

Jak Wam się podobają moje kosmetyczne zakupy? Macie lub mieliście któryś z tych produktów? ;)
Na tę paletkę z Catrice czaiłam się już od dawna i właściwie to jest moja pierwsza paletka tego typu. Dotychczas do wypełniania brwi używałam jednie kredek.
Tusz Pump up z Lovely nieźle już zasłynął w internecie, więc i ja postanowiłam go wypróbować. Póki co użyłam go jedynie dwa razy, natomiast za każdym razem musiałam go od razu zmyć! Strasznie posklejał i pociapał moje rzęsy. Nie wiem czy to dlatego, że jest jeszcze zbyt świeży, czy wynika to z mojej nieumiejętności używania tej szczoteczki, ale póki co jestem na nie.
Może wrócę do niego za pewien czas :)
Na ten podkład mineralny w kompakcie zdecydowałam się właściwie dlatego, że kupiła go moja siostra i mnie również się spodobał. Mimo że na początku nie byłam w 100% pewna co do odcienia, to jednak D25 okazał się strzałem w dziesiątkę! Na pewno skuszę się na niego ponownie ;)
Ostatnio mam mega fazę na malowanie paznokci, dlatego zdecydowałam się wzbogacić moją jakby nie było dosyć ubogą kolekcję lakierów o trzy nowe kolory :) O ile te dwa lakiery z Wibo są moim zdaniem naprawdę fajne, to do tego bordoworóżowego (?) ze Smart Girls Get More jestem średnio zadowolona i jego bardziej szczegółową recenzją zajmę się jeszcze kiedy indziej ;)
Białą kredkę chciałam zakupić już od pewnego czasu, a że nie była mi potrzebna na 'gwałtu rety', to postanowiłam poczekać na jakąś promocję, która całkiem niedawno była w Rossmanie.
W sumie od czasu kupna nie używałam jej zbyt często, ale fajnie rozjaśnia kąciki oka i utrzymuje się w niemal nienaruszonym stanie aż do wieczora ;)

Pomadki z firmy Carmex pokochałam już około dwóch lat temu i od tej pory nieustannie ich używam. Ostatnio zaopatrzyłam się w camex w sztyfcie z edycji limitowanej o zapachu pomarańczy. Kiedy po raz pierwszy ją otworzyłam i powąchałam, to zapach nie przypadł mi zbytnio do gustu, jednak teraz coś mi się pozmieniało i tak mi się podoba, że bez przerwy jej używam :D
Na eyeliner skusiłam się w internetowej drogerii. Ponieważ eyelinera na co dzień nie używam, to wybrałam taki w słoiczku, żeby szybko nie wysechł. Póki co nie mogę powiedzieć Wam nic na jego temat, ponieważ jeszcze go nie użyłam :D
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~






























































